czwartek, 28 sierpnia 2014

[Recenzja] Ampułki Radical med


Za pewne większość z Was, która miała problemy z wypadającymi włosami sięgnęła przynajmniej raz po kurację w ampułkach przeciw wypadaniu włosów Radical med. Stacjonarnie możemy dostać je w każdej aptece, a kosztują ok. 40 zł (pełna kuracja to 4 tygodnie- 2 opakowania- a później, dla podtrzymania efektów, należy stosować je co drugi dzień). U mnie miały podwójne zadanie: zahamować wypadanie, które rozpoczęło się po przyjmowaniu serii silnych leków, oraz przyspieszyć porost włosów po fatalnej wizycie u fryzjera i zbyt krótkiej jak dla mnie długości. 

Producent zapewnia, że:
- Kuracja w ampułkach pielęgnuje włosy i przywraca im witalność oraz piękny, zdrowy wygląd
- Odżywia i wzmacnia cebulki włosowe, przyspieszając naturalny porost włosów
- Wzmacnia "zakotwiczenie" cebulki w skórze głowy
- Skutecznie hamuje wypadanie włosów i stymuluje powstanie silniejszego, grubszego włosa
- Odżywia i nawilża włosy oraz dotlenia skórę głowy
- Sprawia, że włosy stają się mocniejsze, zyskują pożądaną grubość i objętość

W eleganckim opakowaniu znajdziemy 15 ampułek oraz plastikowy aplikator, który bardzo pomaga przy rozprowadzaniu produktu na głowie. Buteleczki mają bardzo wygodne otwarcie, ale przy moich włosach wtarcie ich z tyłu głowy w pojedynkę w ogóle nie wchodzi w rachubę. Włosów mam tam zdecydowanie więcej niż z przodu i musiałam prosić codziennie o pomoc mojego TŻ, żeby nie zmarnować płynu :). 

Jeśli chodzi o działanie, to jakiekolwiek efekty dało się zauważyć dopiero po 10 dniach. Po takiej cenie spodziewać by się chciało czegoś bardziej spektakularnego, ale nie ma tak dobrze- trzeba czekać. Po przebytej kuracji stwierdzam, że w moim przypadku ampułki raczej spowodowały porost nowych baby hair i wzmocniły te włoski, które na głowie się jako tako trzymały. Wypadanie tych osłabionych zahamowały tylko w niewielkim stopniu. Jeżeli chcecie wzmocnić kondycję swoich włosów od cebulki, to nie zaszkodzi spróbować, ale w tym przypadku potrzeba dużo cierpliwości ;). 
Moja ocena: 7/10




niedziela, 24 sierpnia 2014

Niedziela dla włosów [2]


Witajcie, wreszcie wróciłam z urlopu, który był dosyć deszczowy, ale bardzo udany. Dzisiaj bez szaleństw, darowałam sobie olejowanie a za to wzięłam się porządnie za powstrzymanie wypadania. Jak wcześniej wspomniałam, z powodu branych przeze mnie lekarstw mam z tym ogromny problem, na szczęście jest coraz lepiej. 

Na początek umyłam włosy czarnym mydłem Babuszki Agafii, następnie położyłam na prawie godzinę maskę BioVax'a, a zaraz po tym balsam Planeta Organica. Wmasowałam w skórę głowy preparat Radical, a potem spryskałam włosy Joanna Styling. 

Mija drugi miesiąc od kiedy nie maluję włosów. Nie wiem, czy to powód do radości, gdyż obecny kolor strasznie mnie irytuję. Coś mi się wydaje, że przeproszę się z rudościami i powrócę do Color&Soin. 

niedziela, 17 sierpnia 2014

Co zabieram ze sobą na wczasy?


Swój urlop będę spędzać dosyć aktywnie. Wraz ze znajomymi wybieramy się na małe tournée po południowej Polsce. Niestety należę do tych osób, które nie potrafią wyjść z domu bez delikatnego makijażu. Jednak na wyjeździe chodzi o to, żeby zabrać ze sobą jak najmniej rzeczy, lub ulokować je tak, żeby zajęły jak najmniej miejsca. Ja na szczęście zmieściłam się w jednej, niewielkiej kosmetyczce (odżywkę i maskę musiałam spakować osobno- tak dobrze to nie ma!). 


Do ciekawszych rzeczy, które można znaleźć w mojej kosmetyczce z pewnością należy nowy podkład Gosh, którym jestem zachwycona. Z pewnością umieszczę tutaj jego mini recenzję. Na allegro możemy kupić go za dosyć rozsądną cenę, więc polecam zainteresować się tym produktem, jeśli akurat szukacie dobrego fluidu. 


Zabieram ze sobą ampułki Radical-med, który stosuję z powodzeniem od paru dni. Z powodu przyjmowanych leków, moje włosy zaczęły wypadać w ilości większej niż zazwyczaj, więc zdecydowałam się na wcierkową interwencję. Niedługo podzielę się wrażeniami w recenzji. 



Znalazło się także miejsce dla sztyftu Super Deo, który jest godnym zastępcą Etiaxil'u, a zarazem jest ekologiczny i ma postać naturalnego minerału, który musimy przed użyciem zwilżyć wodą. Kosztuje ok. 14 zł i ponoć wystarczy mi na cały rok :). 

Oprócz tego tradycyjnie: puder, maskara, eyeliner w markerze, korektor, nawilżający krem i mała pasta duraphant. 

Przejdźmy teraz do czegoś ciekawszego- kosmetyków do włosów. Wzięłam wszystko, co ma rozsądną pojemność i nie potrzebuje długiego trzymania na głowie, aby przynieść rezultaty i sprawić, żeby włosy prezentowały się jak najlepiej. 
Trzy oleje BioVax do zabezpieczania końcówek, szampon Sebiprox (głównie ze względu na rozmiar, ale dam mu jeszcze jedną szansę), maska Kallos Latte, rzecz absolutnie niezbędna- suchy szampon Isana i trochę silikonów czyli odżywka Nivea Long Repair. 

Dla niektórych dużo, dla niektórych mało. Dla mnie to wszystko, czego potrzebuję. Urlop to przede wszystkim szansa na relaks i zasłużony odpoczynek, ale dla niektórych może być to także szansa na spróbowanie życia bez tony kosmetyków i makijażu. Trzymajcie się ciepło!

wtorek, 12 sierpnia 2014

[Recenzja] Szampon przeciwłupieżowy Sebiprox


Od dzieciństwa walczę z nawracającym łupieżem. Kiedy mocne, przepisane przez lekarza leki się kończą, często sięgam po te dostępne "od ręki" w aptece. Sebiprox stosowałam parę lat temu, teraz postanowiłam ponownie sprawdzić jego działanie na mojej problematycznej skórze głowy. 

Zacznę od tego, że producenci posługują się bardzo popularnym chwytem marketingowym: wkładają małą buteleczkę (60ml) do większego pudełka, aby wydawało nam się, że 30 zł nie pójdzie na marne i produkt okaże się ekonomiczny. Nic bardziej mylnego- aby dokładnie umyć głowę, musimy nałożyć obfitą ilość szamponu, co powoduje, że kończy się po kilku użyciach

W jednej sprawie napisy umieszczone na produkcie nie kłamią: zwalcza jedynie łagodne objawy łupieżu. Kiedy mamy z tym poważniejszą udrękę, absolutnie sobie nie poradzi. Jeżeli u kogoś problemy ze skórą głowy pojawiają się sporadycznie, proponowałabym kupić zwykły, drogeryjny produkt za kilka złotych, bo sprawdzi się na podobnym poziomie co Sebiprox . 

Mogę dodać, że szampon posiada przyjemny, ziołowy zapach, który długo pozostaje na włosach. Słabo się pieni i z pewnością już do niego nie powrócę. 
2/10

Skład:
Ciclopirox olamine, sodium lauryl ether sulphate 70%, cocoamidopropyl betaine, disodium phosphate dodecahydrate, citric acid, monohydrate, coconut diethanolamine, hexyl glycol, oleyl alcohol, polysorbate 80, polyquaternium 10, Fruitier Timotei AF 17050, purified water.

niedziela, 3 sierpnia 2014

Niedziela dla włosów [1]


Upały nie służą moim lokom i samopoczuciu. Z racji, że zaczęłam regularnie ćwiczyć, staram się nie stylizować włosów w żaden sposób (związane i tak straciłyby wypracowany wygląd). Zaczęłam już w sobotę. Na noc nałożyłam odżywczy olej Babuszki Agafii. Rano, po spłukaniu, użyłam maski BioVax przeciwko wypadaniu włosów (te hormony :( ) i trzymałam ją około godziny. Następnie odżywczy balsam Planeta Organica morze Martwe. Spryskałam dwufazową odżywką Matrixa i zabezpieczyłam końcówki Joanną Rzepa. Delikatnie ugniatałam i wysuszyłam grzywkę.

Na włosach zero obciążenia, ładne, delikatne loki. 


piątek, 1 sierpnia 2014

Promocje [2]


Zapraszam na drugą część serii przeglądu promocji w najpopularniejszych drogeriach.
Na początek Natura. Czy znajdziemy coś ineteresującego? (promocja od 31 lipca do 13 sierpnia)
Biovax Trzy oleje, maska i szampon do włosów. 13,99 zł
Cece Med, szampon i odżywka przeciwko wypadaniu włosów- 18,49 zamiast 27,99
Joanna Natura szampony do włosów 3,49 zamiast 5,29
Marion odżywka do włosów z olejkiem arganowym lub jedwab za 5,99 zamiast 7,99
Lakiery do włosów i pianki Taft za 9,99 

Hebe
Odżywki do włosów lub szampony Organix 20% taniej
Szampon Biovax Trzy Oleje również 13,99zł

Super- Pharm
Maski do włosów Biovax 11,99zł
Lakiery do włosów Elnett 15,49zł

Rossmann
Nivea odżywki intensywne 13,99 zamiast 18,99
Pełna oferta szamponów Alterra 5,99 zamiast 9,49

Ja na pewno skuszę się na którąś z odżywek Biovaxu i oczyszczający szampon Joanna Naturia. Warto także spróbować Marionu z olejkiem arganowym, jest naprawdę świetny! 


środa, 30 lipca 2014

[Mini Recenzja]Eyeliner pen Eveline


Witajcie, dzisiaj nietypowo, bo o eyelinerze w formie markera, który kupiłam jakiś czas temu w Rossmannie. Bardzo długo stosowałam żelowy odpowiednik, który nie dość, że był bardzo tani i ekonomiczny, to ładnie trzymał się na powiece. 
Poszukując perfekcji w rysowaniu kreski, zdecydowałam się postawić-na początek- na produkt za małe pieniądze ze znanej wszystkim firmy. Jakie są moje wrażenia? 


Marker jest na tyle cienki, że możemy stworzyć kreskę za równo delikatną, jak i bardzo grubą. Wygodnie leży w dłoni, ale niestety, to jedyne plusy, którymi mogę go odznaczyć. 
Kiedy chcemy skorygować kreskę i zdarzy nam się jeszcze raz przejechać po namalowanym wcześniej konturze, ten natychmiastowo się zmazuje. Musimy sporo się namęczyć, aby zamalować wszystkie wolne od tuszu miejsca. Dokładne rysowanie przy linii rzęs jest wręcz niemożliwe. 
Producent zapewnia, że marker jest wodoodporny, niestety, zmyć go jest bardzo łatwo. 
Jeżeli zależy wam na perfekcyjnym, symetrycznym makijażu, to raczej nie polecam. 


Z innej beczki: 
Na pewno zauważyłyście odświeżone oblicze bloga. Jeśli chcecie wprowadzić u siebie jakieś zmiany, to polecam stronę Wystrój Bloga :) 
A skoro jesteśmy już przy Facebook'owych fanpejdżach, to zapraszam Was do polubienia Pielęgnacji Loków.  

poniedziałek, 28 lipca 2014

[Podsumowanie] Lipiec 2014


Witajcie! Wcześniejsze podsumowanie- póki mam dostęp do internetu :).  W tym miesiącu ponownie udałam się do fryzjera, gdyż nie byłam zadowolona z poprzedniego cięcia. Włosy były za ciężkie i potrzeba im było małego wycieniowania. Obserwując zachowanie  "profesjonalnej" fryzjerskiej farby stwierdziłam, że powracam do malowania henną. Po raz pierwszy planuję zakup khadi, stąd moje pytanie do Pań, które mają patent na mieszanie, w jakich proporcjach i jakie odcienie powinnam połączyć, aby uzyskać kasztanowy kolor? 

W lipcu stosowałam dużo drogeryjnych kosmetyków, które nieudolnie próbuję skończyć. Były to między innymi: 
  • Odżywka do włosów Ziaja masło kakaowe
  • Odżywka Kallos GoGo Repair 
  • Odżywka Nivea Long Repair
  • Maska Lorys z olejem arganowym
  • Maska BioVax przeciwko wypadaniu
  • Maska Kallos Latte
Włosy olejowałam tradycyjnie "Babuszką Agafią". Do zabezpieczania końcówek używałam wspaniałego serum Joanna Rzepa. 
Stosowałam także apteczne szampony przeciw łupieżowe- Emolium oraz Sebiprox.

W sierpniu czeka mnie duże, rosyjskie zamówienie. Moje włosy znacznie lepiej reagują na ziołowe produkty :)

A tutaj moje nowe baby hair ;)

poniedziałek, 21 lipca 2014

[Recenzja] Krem nawilżający Sther Lorys z olejkiem arganowym


Lorys to - jeszcze- mało znana linia kosmetyków do włosów, którą możemy znaleźć w marketach sieci Auchan. Do wyboru mamy kilka wersji masek, między innymi "Duo Chocolate", "Bamboo and Kreatine", Masło Karite. Ja zdecydowałam się na wersję z olejkiem arganowym, który bardzo dobrze działa na moje włosy. 

Większość wymienionych wcześniej kremów była dostępna w małych opakowaniach. Wariant z olejkiem niestety tylko w dużym, litrowym "słoju" . Nie lubię takich ekonomicznych rozmiarów- szczególnie kiedy kupuję jakiś kosmetyk w ciemno, z powodu braku  internetowych recenzji. Nie miałam pojęcia, czy sprawdzi się na moich włosach. Na szczęście cena nie była zawyżona (ok. 13 zł), więc bez skrupułów mogłam się jej pozbyć w razie beznadziejnych efektów. 

Trzeba przyznać, że producent na prawdę się postarał. Opakowanie nie jest "oszukane". Kosmetyk wypełnia je po brzegi- byłam autentycznie zdziwiona i prawie wylałam zawartość na podłogę :). Maska ma konsystencję kremu, a jeśli chodzi o zapach, to czuć w nim olejek połączony z lekko chemiczną nutą. Aromat na włosach jest ledwo wyczuwalny. 


Nie potrzebujemy dużej ilości maski, aby rozprowadzić ją na całych włosach (ja jak zwykle nakładam ją dopiero od połowy). Trzymam ok 15 zł i intensywnie płuczę. 
Cieszę się, że kupiłam duże opakowanie, ponieważ okazała się wspaniała! 
Głęboko nawilża włosy, sprawia, że są miękkie i delikatne w dotyku. Nie puszą się. Ładnie błyszczą. Nie ma problemów z przyklapem, loki mają pełną swobodę skrętu. Myślę, że za tą cenę, jest to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Stosuje ją nawet moja mama, która nie znosi nakładania na włosy czegoś innego niż szampon i fryzjerska odżywka. 
Oceniam ją na zasłużoną 10! ;) 


niedziela, 13 lipca 2014

[Recenzja] Odżywka Ziaja Masło Kakaowe


Ziaja to z pewnością jedna z lepiej rozpoznawalnych firm na polskim rynku. Wśród swojej oferty ma wiele interesujących kosmetyków, które działaniem przeganiają zagraniczne produkty (np. specyfiki do demakijażu). Tym razem w sklepie firmowym postanowiłam kupić pierwszy artykuł do włosów- padło na odżywkę Masło Kakaowe. Swoją drogą, w żadnym innym sklepie jej nie widziałam. 

Pierwszym plusem rzucającym się w oczy jest niezwykle niska cena (ok. 5 zł), drugim- i zarazem ostatnim- cudny zapach, który długo utrzymuje się na włosach. 
Niestety, opakowanie jest strasznie liche: zatyczka urwała się już przy pierwszym otwarciu. Fakt ten można by przeboleć, jednak w miarę dłuższego jej stosowania zauważamy więcej minusów. 

Głównym jej zadaniem powinno być wygładzenie niesfornych włosów. Niestety, w moim przypadku pojawił się puch. Niby łatwiej było je rozczesać, ale po wyschnięciu obietnice producenta na wiele się nie zdały. 
Z pewnością nie ma właściwości nawilżających- po dłuższym stosowaniu może pojawić się przesusz, czego oczywiście nie lubimy i nie chcemy. Warto dodać, że nie obciąża włosów, pomimo bardzo gęstej konsystencji i jest mało ekonomiczna (może to lepiej, nie musiałam się z nią długo męczyć :) )

Za tak niską cenę nie można spodziewać się rewelacji, jednak na rynku spotkamy dużo lepszych produktów za podobne pieniądze. Chęć wypróbowania może także osłabić dostępność. Poza sklepem firmowym szukać jej jak igły w stogu siana. 

Moja ocena to : 4/10 - plusiki nabiły zapach i cena. Mam nadzieję, że inne odzywki będą sprawować się lepiej, bo zamierzam jeszcze kilku wypróbować. 
A wy cenicie sobie jakieś kosmetyki do włosów z tej firmy? :)